Strona główna

Recenzja ukazała się na portalu historia.org.pl




Marek Czerwiński:
„Snajperzy wczoraj i dziś”





Strzelec wyborowy jest bardzo sprawnym rzemieślnikiem pola walki. To mistrz celnego ognia i sztuki kamuflażu. Tak jak saper, snajper może pomylić się tylko raz. Szacuje się, że do zabicia żołnierza zużywa się średnio ok. 200 tys. pocisków. Snajper potrzebuje do tego samego celu średnio 1,3 naboju.

Książka, której dotyczy ta recenzja, została napisana przez ppłk Marka Czerwińskiego, doktora nauk humanistycznych, specjalistę w zakresie broni strzeleckiej, sportowej i myśliwskiej, myśliwego i szkoleniowca. Oprócz recenzowanej pozycji jest on autorem wielu książek poświęconych broni palnej, broni myśliwskiej, precyzyjnej, technikom strzeleckim, budowie broni palnej i amunicji.

Książka podzielona jest na 19 rozdziałów. Każdy rozdział jest opowiadaniem poświęcony innemu snajperowi, jednej z jego akcji i broni, której używał.

Pierwszy rozdział to wprowadzenie do tematu. Krótka historia strzelców wyborowych, broni snajperskiej, jej rodzajom, i zmianom jakie zachodziły w budowie karabinów wyborowych w trakcie całej historii strzelectwa wyborowego oraz amunicji do tychże karabinów.

Budowa kolejnych rozdziałów jest podobna. Na początku jest krótkie wprowadzenie, w którym Autor opisuje sytuację na odcinkach frontów przeróżnych konfliktów zbrojnych XX-wiecznego świata, potem jest nadejście snajpera, bądź snajperów, często jest opowiedziana ich historia, dalej skupia się Autor na przygotowaniach do eliminacji zagrożenia, szczegółowym opisie broni używanej w danym okresie i oczywiście przez opisywanego snajpera. Opisane jest całe zadanie wykonywane przez strzelca, można powiedzieć minuta po minucie. Wszystko jest opisane bardzo dokładnie, świetnym językiem, dzięki czemu czytelnik czuje się jakby był w samym środku opisywanych wydarzeń.

Czerwiński nie stosuje widocznego usystematyzowania opowieści. Przenosi czytelnika między polami różnych bitew, różnych konfliktów zbrojnych mających miejsce z różnych czasach. Z Afganistanu lat 80-tych przenosimy się do Groznego (1994-96), potem Wietnam (1966) i znów Czeczenia (1999-2003), dalej lądujemy na Falklandach, żeby następnie przenieść się do Finlandii 1940 roku. Stamtąd przenosimy się do Korei (1953) i następnie Iraku (2006). Czytelnik ląduje także w Afryce Północnej w latach 80-tych by w następnym rozdziale znaleźć we Włoszech, w 1942 roku. W książce odwiedzamy jeszcze kilka bitew II wojny światowej, wojny w Wietnamie i Jugosławii. Autor przedstawia także czytelnikowi życiorys Stanisława, Polaka, który spędził II wojnę światową w lesie, gdzie nauczył się snajperskiego fachu.

Opowiadania są napisane na podstawie legend wojskowych lub opowieści zasłyszanych przez Autora. Kilka z nich stanowią domysły wysnute na podstawie zachowanych dokumentów, książeczek wojskowych, czy zapisków snajperów połączonych z wiedzą i doświadczeniem autora.

Czerwiński w świetny sposób przybliża czytelnikowi wiedzę z zakresu uzbrojenia, a język, którym napisana jest książka, sprawia, że nawet bardzo techniczne zagadnienia są łatwo przyswajalne i zapamiętywane przez czytającego.

Pytanie, czy książka ta może być przydatna dla innych badaczy zajmujących się tą tematyką? Jak w każdej książce, w tej też coś się znajdzie. Cenne są na pewno opowieści, które Autor usłyszał osobiście. Mało prawdopodobne jest, że można będzie o tych wydarzeniach przeczytać gdzieś indziej. Na pewno przydatne są także opisy broni. W tym temacie Czerwiński jest niekwestionowanym specjalistą, co daje się odczuć w każdym momencie, w którym miejsce w pracy poświęcił broni lub amunicji. Jako, że większość opowiadań dotyczy żołnierzy armii zagranicznych, których niektóre wypowiedzi są cytowane, w przypisie znajdzie czytelnik ich tłumaczenie, co jest bardzo przydatne, ponieważ niektóre wypowiedzi nadają sens opisywanym wydarzeniom, a niezrozumiałe stanowiłyby poważną przeszkodę w zrozumieniu całego przekazu. Wydaje mi się, że książka ma potencjał i jest warta polecenia.

Recenzowana pozycja liczy sobie 159 stron. Wydana jest na dobrej jakości papierze, niestety miękka okładka szybko się gnie, ale plusem są zdjęcia przedstawiające snajperów w pracy. Książka została wydana przez Wydawnictwo Bellona w 2010 roku.




2011